Gluten- czy warto unikać go w diecie?

Gluten- czy warto unikać go w diecie?

Gluten- czy warto unikać go w diecie?

Branża dietetyczna nieustannie się rozwija, ciągle powstają nowe badania. Od pewnego czasu jesteśmy informowani o tym, że gluten jest zły.

Gluten budzi postrach. Chociaż jest to tylko białko roślinne, to jedna połowa go zakazuje, a druga każe jeść i uważa, że to wymysł XXI wieku. Jak więc jest naprawdę z tym glutenem? Kiedyś sam twierdziłem, że to moda. Z biegiem lat, kiedy doszło trochę wiedzy ze szkoleń i książek, to spojrzałem inaczej na ten temat.
Chciałbym w kilku słowach opowiedzieć o glutenie najprostszym językiem, bazując na własnych doświadczeniach.

Glutenowy marketing

Część ludzi twierdzi, że gluten to sposób, żeby dorobić się na innych, niewinnych i mniej wiedzących. Jest w tym trochę prawdy, bo ludzie łapią się na zdrową, bezglutenową żywność. Sam wiesz, że w marketach są pełne półki żywności bio, doszły teraz półki z przekreślonym kłosem, czyli produkty bezglutenowe. Niestety skład tych produktów może pozostawiać wiele do życzenia i naprawdę nie warto po nie sięgać. Nie chodzi o to, że gluten jest najgorszy, jest wiele innych szkodliwych substancji, których jest mnóstwo. Nie popadajmy ze skrajności w skrajność, bo przez to możemy się wykosztować.

Pszenica

Gluten i zdrowie to bardzo skomplikowany temat. Po swoich doświadczeniach śmiało mogę Ci powiedzieć, że warto zrezygnować z pszenicy. Tak, z pszenicy, bo to jej modyfikowana postać często może być głównym winowajcą w tym zamieszaniu. Większość ludzi mówi o glutenie, ponieważ w dzisiejszej modyfikowanej pszenicy jest go dużo więcej niż we wcześniejszych odmianach. Wszystko dlatego, że to gluten nadaje cechę plastyczności, dzięki której lepimy pierogi czy podrzucamy i formujemy ciasto do pizzy. Wraz ze zwiększoną zawartością glutenu, zwiększyły się problemy zdrowotne i nadwrażliwości.

Pszenica została mocno zmodyfikowana po to, aby przetrwała każde warunki. Niestety jej “ulepszona” i bardziej skomplikowana postać nie wpłynęła korzystnie na nasze zdrowie. Pszenica to również szereg innych białek roślinnych, które mogą wpływać na nasze samopoczucie. Skoro białka roślinne pełnią funkcję obronną roślin przed zwierzętami, to pojawia się pytanie, czy nam te białka na pewno będą służyć?

Pszenica-cukrzyca

Jak wpływa spożywanie pszenicy na naszą gospodarkę cukrową?

Amylopektyna A, jest doskonale trawiona przez nasz organizm. Tak szybko, jak jest trawiona, tak szybko podnosi nam poziom cukru we krwi i robi to sprawniej niż zwykły biały cukier! Amylopektyna A znajduję się w pszenicy i właśnie stąd powstaje wiele zachorowań na insulinooporność czy cukrzycę.

Kojarzysz to uczucie, jak po obiadku pełnym ziemniaków masz spadek energii, oczy same się zamykają, nie masz na nic siły? Takie zjawisko informuje nas, że w naszej gospodarce cukrowej nie dzieje się dobrze. Wahania glukozy we krwi są zbyt duże, nie ma tam równowagi, a po jedzeniu wszystko komplikuje się jeszcze bardziej. Po takich objawach można podejrzewać, że insulina nie działa tak, jak powinna.

Insulina to hormon, który wydziela się, gdy poziom cukru we krwi jest podwyższony. Ma za zadanie zmniejszyć jego poziom i przetransportować w odpowiednie miejsca (najlepiej w mięśnie). Niestety często nie dbamy o naszą insulinę, wybudzamy ją zbyt często i po czasie przestaje działać. Taki stan to właśnie insulinooporność, a to pierwszy krok do cukrzycy. Ciągłe podjadanie kanapek może nas doprowadzić do takiego stanu. Każda kanapeczka jest jak batonik. Nasz organizm nie wybiera i nie odróżnia, że słodycze są złe, a kanapki z wędliną dobre. Skoro pszenica podwyższa nam glukozę tak jak cukier albo i bardziej, to skutki spożywania jej są takie same jak cukru. Zjadanie kilku/kilkunastu kanapek dziennie potrafi narobić bardzo dużo skoków cukru we krwi.

Mam cukrzycę, bo jem słodycze?

Część osób naprawdę nie przejada się słodyczami, a ma problemy z glukozą. Sam kiedyś, mimo że byłem przed 20 rokiem życia, miałem cukier na czczo powyżej 100, gdzie tak młoda osoba powinna mieć 80-90. Teraz kiedy moje żywienie jest bardziej świadome, w mojej torbie królują pojemniki, a nie kanapki, widać zdecydowaną poprawę. Na ostatnich badaniach glukoza była właśnie w zakresie 80-90, czyli wzorowo.

Cukrzyca to takie przeładowanie komórek kaloriami. Spożywanie ich w zbyt dużej ilości również będzie stało w parze z pszenicą. Dlaczego? Ponieważ skutecznie pobudza ona nasz apetyt, przez to jemy za dużo i to produktu, który mocno podnosi cukier. O tym, jak obliczyć swoje zapotrzebowanie możecie przeczytać tutaj.

Gluten a układ pokarmowy

Pszenica, a raczej odrzucenie jej, doskonale wspiera mój komfort życia. Jako że mam zespół nadwrażliwego jelita (w dzisiejszych czasach bardzo wiele osób boryka się z tym i nawet o tym nie wie), to odrzucenie pszenicy daje bardzo dobre efekty. Wiem, bo przetestowałem to na sobie. Kiedy wyjeżdżam np. w góry, często bywa, że przerzucam się na kilka dni na kanapki. Jest to wygodne, żeby w plecak zapakować kilka bułek i śmigać. Niestety zauważyłem, że nie służy mi to ani trochę: zaparcia, nadęty brzuch, złe samopoczucie. Choć skutki wydają się abstrakcyjne, bo przecież to tylko kanapki, to czasami trzeba poczuć objawy na sobie.

Chcesz schudnąć? Zrezygnuj z glutenu!

Wiele osób osiągnęło spektakularne efekty poprzez wyeliminowanie pszenicy ze swojej diety. Dzięki temu zrzucili sporą część niechcianego pszenicznego brzucha! Chciałbym jednak podkreślić, że nie gwarantuje tu szybkiej utraty kilkunastu kilogramów. Redukcja zależy od ogólnej kondycji ciała, chorób, wyników krwi i całej zbilansowanej diety dopasowanej do naszego stylu życia. Więcej o diecie możesz przeczytać tutaj.

Nie zmienia to faktu, że rezygnacja z pszenicy, czyli rezygnacja z częstych, dużych skoków glukozy we krwi, może pomóc nam zredukować w pewnym stopniu tkankę tłuszczową. Trzymanie w ryzach insuliny, ułatwi nam zrzucanie zbędnych kilogramów.

Pokazuje nam to historia. Kiedyś było “wielkie bum” na produkty pełnoziarniste, a tłuszcze określane były mianem najgorszych. Po ogłoszeniu tych “rewelacji” cukrzyca oraz otyłość poszybowała w górę bardziej niż kiedykolwiek wcześniej. Wzrost spożycia produktów z pszenicy zaczął się od końca lat 80, ale swój szczyt w Ameryce osiągnął w 2009-2010 roku. Wtedy ilość zachorowań na cukrzycę i stany przed cukrzycowe były niewyobrażalnie duże.

Podsumowanie

Sam widzisz, jak wiele potrafi namieszać gluten i pszenica. Oczywiście znajdzie się jeszcze trochę rzeczy, które możemy zarzucić pszenicy. Jeśli chcesz poszerzyć swoją wiedzę, to daj mi znać. Chętnie dla Ciebie napiszę dalszą część negatywnych skutków pszenicy. Opisałem te najważniejsze i te, które sam potwierdzam po własnych doświadczeniach. Świat dietetyczny potrafi namącić nam w głowie. Dużo osób hejtuje przeciwników pszenicy, ale skoro sam czujesz po sobie ogromną poprawę swojego zdrowia, to dlaczego masz się interesować tym, co mówią inni? Mam nadzieje, że artykuł będzie dla Ciebie pomocny i pomoże w odbudowaniu zdrowia i zachowania go w jak najlepszej kondycji.



Źródło:
Post napisany na podstawie własnych doświadczeń oraz:
Książka “Dieta bez Pszenicy” Dr William Davis

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribuj  
Powiadom o